APULIA PEŁNĄ GĘBĄ

Szukając nietypowych jak i inspirujących kierunków do enogastronomicznych wojaży  mój wybór padł na Apulię, mało popularny w Polsce, lecz uwielbiany przez rodaków region położony w południowych Włoszech. Podróż po obcasie Półwyspu Apenińskiego odbyłam jakiś czas temu, z moją serdeczną przyjaciółką. Samolotem z Wrocławia udałyśmy się do Rzymu, tam wypożyczyłyśmy samochód i ruszyłyśmy w drogę do Apulii, krainy drzew oliwnych, wina Primitivo di Manduria oraz kruchych ciasteczek taralli.

Po paru godzinach jazdy zatrzymałyśmy się, aby odetchnąć. Choć nawet Włosi nie za dobrze wiedzą gdzie dokładnie znajduje się GIOVINAZZO, to zdecydowanie polecam tę miejscowość wszystkim, którzy przemierzają świat w poszukiwaniu autentyczności i naturalnego piękna, które nie doświadczyło jeszcze turystycznych tortur i kiczowatych straganów z pamiątkami. W tej malutkiej portowej mieścinie zatrzymujemy się tylko na chwilę, na kieliszek beczkowanej grappy i małe co nieco, nie sposób jednak o niej zapomnieć. Centrum to czarodziejski maleńki labirynt uliczek z błyszczącego  w słońcu białego kamienia, pomiędzy którymi co chwilę ukazuje się widok na otwarte  morze. To idealne miejsce, żeby zjeść świeżą rybę, prosto od miejscowego rybaka i tak jak miejscowi skosztować do niej czerwonego Rosso del Salento, o dziwo harmonijnie komponującego się z tym przepysznym daniem.

To co wzbudziło nasze ogromne zdziwienie to całkowity brak nocnego życia w małych, nadmorskich mieścinach w południowych Włoszech. Choć dorośli i dzieci przesiadują do północy na świeżym powietrzu to nie ma to nic wspólnego z rozrywkową formą spędzania wolnego czasu. Pomimo, iż podróżowałyśmy we wrześniu, gdzie sezon turystyczny nadal kwitnie, znalezienie pubu lub lokalu, który byłby otwarty dłużej niż do północy wielokrotnie okazywało się nie lada wyzwaniem i zajmowało nam naprawdę sporo czasu. Tak było w BISCEGLIE oraz w TRANI, choć magia i urok ostatniego miasteczka wynagradza  absolutnie wszystko i jeśli tylko znajdziecie się w pobliżu musicie je umieścić na liście MUST HAVE.

Następna location, w której nie mogło nas zabraknąć, to MONOPOLI. Oprócz malowniczego centrum koniecznie trzeba tam spróbować owoców morza, a przede wszystkim morskich jeżowców, które są przysmakiem i chlubą regionu.

12769634_10153925874124785_878502651_n.jpg

Apulia jest skarbnicą przepięknych plaż i nadmorskich mieścinek i to właśnie one były głównym celem naszej wyprawy. Kolejna z nich, POLIGNANO AL MARE, to nie tylko romantyczna i urzekająca dzikim pięknem, wypoczynkowa miejscowość nad morzem, ale również miejsce, w którym znajduje się jedna z najbardziej wyjątkowych restauracji we Włoszech.  Grotta Palazzese, bo tak nazwano prestiżową restaurację, urządzona jest w skalnej wnęce, paręnaście metrów pod ziemią. Ze względu na klimat lokal czynny jest jedynie od czerwca do września, a kelnerzy pod koszulami muszą nosić specjalne kamizelki, które chronią przed nadmierną wilgocią.

12596248_10153921228264785_1960056577_n

Następny przystanek to rozreklamowane w przewodnikach turystycznych włoskie GALLIPOLI, malutka miejscowość znajdująca się na wschodnim krańcu Apulii. O co tyle krzyku? Nie do końca wiadomo. Maleńkie centrum i piękne wybrzeże. I to by było na tyle. W Gallipoli jadłyśmy COZZE GRATINATE, czyli zapiekane mule, przysmak południowych Włoch. Najlepiej smakują jedzone na świeżym powietrzu, w połączeniu z białym, delikatnym, mineralnym winem, typu Martina Franca.

W drodze powrotnej odwiedziłyśmy MANDURIĘ i małe muzeum wina, które stworzyła tam największa, lecz produkująca dość przeciętne wina spółdzielnia winiarska Produttori Vini Manduria. I tutaj czas na kolejną opowieść o wywołującym ( ze względu na nazwę) uśmiech na twarzach Polaków szczepie, apelacji i winie PRIMITIVO di MANDURIA, które z powodzeniem uwodzi najbardziej krytycznych znawców na całym świecie. Ale o tym już niedługo…

Advertisements

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s