TOSKANIO JAK JA CIĘ UWIELBIAM! Przypadek Montalcino

Nie ma tutaj rajskich plaży, jezior czy górskich szczytów, nie do końca więc wiadomo o co ten cały toskański szum, który wydaje się być podejrzaną zmową ekskluzywnych alkoholików. Wystarczy parę chwil by zrozumieć, że Toskania to wspaniała alternatywa nie tylko dla winomaniaków, ale dla wszystkich, którzy pragną uciec od zgiełku miasta, kochają naturę, dzikie krajobrazy i uwikłaną w panoramiczne widoki historię.

Z każdej strony otaczają Cię bajkowe krajobrazy, pełne dolin i pagórków,  skrywające średniowieczne zamki, klasztory i małe kościółki. Nie da się nie uśmiechnąć na widok niekończących się pól słoneczników i zielonych winnic, w których powstają najlepsze wina na świecie. Do Toskanii jeżdżę przynajmniej raz w roku. Szczególnie upodobałam sobie Montalcino, maleńką perłę wśród toskańskich miast i mieścinek. Czytaj dalej

Reklamy

BIEDA JEST W NAS

Indie kojarzą się z egzotyką, z bollywoodem, z małpkami, słoniami , mężczyznami w turbanach i kobietami zawiniętymi w kolorowe tuniki. Że jest tam bieda też wiadomo, przecież to trzeci świat. Obraz ten weryfikuje i drastycznie modyfikuje brudna, cuchnąca rzeczywistość, w której tapla się kolorowa egzotyka. Czar pryska jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, która bez znieczulenia wbija się w serce. Od momentu kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Indii chciałam o tym napisać.

Ten post nie będzie pasował do bloga, który ma być zbiorem wibrującej, pozytywnej energii, ale od dawna czułam, że muszę to z siebie wyrzucić. Każdemu kto był w Indiach na pewno pozostał w pamięci obraz bezkresnej biedy. Nędzarzy, którzy wzbudzają gamę złych emocji, strach, rozpacz, żal,  wyrzuty sumienia i odrazę. Na początku jest to obezwładniająca niemoc i bezradność w obliczu ubóstwa i warunków w jakich żyją miliony ludzi. Zaraz po niej paradoksalnie  pojawia się zobojętnienie na widok głodujących niemowląt, ludzi załatwiających swoje potrzeby na ulicach, dzieci bawiących się na wysypiskach śmieci. Liczbę bezdomnych szacuje się na około 80 milionów, czyli dwa razy więcej ludzi niż liczy nasz kraj. Większość z nich to analfabeci, nie posiadają dokumentów, nie chodzą do szkół, nie mają dostępu do przestrzeni publicznej ani do służby zdrowia. Nie istnieją. Rodzą się na ulicy, tam żyją i tam umierają. Jakże inny jest ten świat od naszego plastikowego, wylajkowanego splendoru.

Czytaj dalej

FIORELLA, PO WŁOSKU W INDIACH/ VADODARA

Choć w Vadodarze mieszkają ponad 2 miliony mieszkańców jest to małe jak na indyjskie realia miasteczko położone na północy kraju. Można się tutaj dostać samolotem z Bombaju czy z Delhi, lub pociągiem, ulubionym środkiem transportu Hindusów. Jeśli będziecie w Indiach koniecznie spróbujcie, za parę złotych można kupić bilet nawet na odległą trasę, a naprawdę warto, bez wątpienia jest to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.

Z tęsknoty za domem wyruszyliśmy na poszukiwania europejskiej kuchni. Daniele upierał się przy włoskiej, więc nasz wybór padł na Fiorellę, restaurację w hotelu Express Residency. Właściciel bardzo się postarał aby uczynić to miejsce ostoją i ukojeniem dusz zbłąkanych wśród zgiełku brudnych ulic miasta. Wygodne kanapy, relaksacyjna muzyka, duży przestronny ogród, obsługa na najwyższym poziomie, a to wszystko w eleganckim, indyjskim stylu.

Czytaj dalej